gra planszowa Retro Reporter

Rozrywka i kultura

Dodano: 08.03.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 14.11.1932 nr 316 s.11

Proces o "płomienną falę słów" Pikantne szczegóły sporu Kiepura-Hemar.



Hemar (po lewej) i Kiepura
przed Hotelem Europejskim
żr:

Z Warszawy donosi (Si): Sprawa sensacyjnego procesu, wytoczonego znakomitemu śpiewakowi Janowi Kiepurze przez znanego autora piosenek Marjana Hemara, o czem donosiliśmy wczoraj, przybiera nadzwyczajny obrót.  Jak się okazuje, przedmiotem sporu jest jedna strofka piosenki, napisanej przez Hemara dla filmu, który ostatnio został nakręcony z Janem Kiepurą. Piosenka ta zaczyna się od słów: „Tobie śpiewam tę pieśń, tobie milczącej w mroku...".

W piosence tej nie odpowiadały Kiepurze słowa: „słysz najmilsza". W drodze telefonicznej rozmowy między wytwórnią a przedstawicielstwem warszawskiem, sprawę tę uzgodniono w ten sposób, że słowo: „słysz" zamienił Hemar na słowo: „ach“. Zdawało się, że sprawa załatwiona. Tymczasem film nadszedł do Warszawy. Jedno z kin zaczęło go wyświetlać. Wówczas dopiero Hemar stwierdził, przyglądając się filmowi i słuchając swej piosenki, że zmieniono mu tekst. Nagrano ją do filmu w następującem brzmieniu:

Tobie śpiewam te pieśń
Płomienna, falą słów
Miłości ku tobie mknie...
Pieśń ta błaga cię
Powiedz, że kochasz mnie...


Autora, którego nazwisko zresztą figuruje na afiszu, najbardziej ubodły słowa: „płomienną falą słów", nie mówiąc już o rymie.

Za to pogwałcenie praw autorskich Hemar żąda od Kiepury, który podobno polecił napisać tę strofkę swej sekretarce, Marcelinie Haliczównej, 2 tysiące dolarów. P. Haliczówna miała podobno za napisanie tego wierszyka otrzymać honorarjum w wysokości 50 dolarów. Sprawą tą zajmuje się adw. Bejlin. Niezwykły ten proces, tak naogół rzadki w naszych stosunkach, wywołał w szerokich kołach stolicy zrozumiałą sensację.



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl