gra planszowa Retro Reporter

Sport

24.01.2013
Obie drużyny w wiosennej formie. Początkowo biegano dużo póki starczyło sił, po przerwie kto nie mógł, statystował i wówczas doszli do głosu technicy. Poziom gry był wówczas nieco wyższy, nie mniej jednak wysyłano w pole olbrzymi procent piłek bez gaszenia. Kiksowano dużo (zwłaszcza obrońcy Warty), czemu jednak winno częściowo nierówne boisko i zbyt lekka piłka. Sędzia p. Gumplowicz starał się jak mógł o łaski publiczności, lecz nie umiał.

wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl