gra planszowa Retro Reporter

Gospodarka

Dodano: 02.09.2013
Żródło: Gazeta Handlowa 27.04.1933 nr 96

CURIOSA HANDLU SPOŻYWCZEGO W STOLICY

Kto interesuje się sprawami handlu spożywczego, temu wiele ciekawych obserwacyj nastręczyć może mały spacer okrężny po dzielnicy żydowskiej w Warszawie. Dzielnica ta cierpi — rzecz notorycznie znana — na silny przerost handlu detalicznego, zwłaszcza drobnego. Charakterystyczne jest, że np. gdy cala ulica Nowy Świat liczy zaledwie cztery sklepy z wodą sodową, słodyczami etc., to W dzielnicy północnej drobne sklepy tego rodzaju siedzą wprost jeden na drugim, nieraz po parę w jednym domu. Rezultatem jest zażarta walka konkurencyjna, posługująca się frapującemi „zawołaniami" reklamowemi, premjami i absurdalnemi cenami.

Mały sklepik z wodą sodową na Nowolipiu nosi szyld: „ICE CREEM SODA SPECIALITY" i poleca lody "kanadyjsko - włoskie", podczas gdy sąsiad jego, sprzedając kropka w kropkę takie same lody, chrzci je mianem „WSCHODNICH", inny zaś stwierdza, że „słynne lody Pikusia są do nabycia tylko tutaj". Firma Pikus — nareszcie jakaś nazwa o po smaku lokalnym, nie siląca się na „zagra- niczność".

Ileż te lody kosztują?
Porcja — od 5 groszy. Ale jeden np. sklep przy ul. Karmelickiej dodaje do każdej porcji lodów powyżej 30 gr. — szklankę wody sodowej gratis. Inny — przy u licy Zamenhofa — jest hojniejszy, bo: „Porcja lodów — od 5 groszy. Do każdej porcji lodów (bez ograniczeń) — dodajemy szklankę wody sodowej z sokiem".

W handlu ulicznym też spotykamy pewne odchylenie od tego, co się dzieje w śródmieściu. Sprzedają tu np. nieznane gdzieindziej szklaneczki gotowanego grochu — po 5 groszy, i niesłychane ilości obwarzanków. W śródmieściu obwarzanki są sprzedawane jako pewnego rodzaju specjał „egzotyczny" i dlatego płacimy za nie po 10 groszy za sztukę — na Nalewkach są one artykułem pierwszej potrzeby i dlatego handlarze krzyczą: „Cztery sztuki za 10 groszy!"


wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl