gra planszowa Retro Reporter

Piłka nożna

Dodano: 29.01.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny ..1.142 nr 1932-05-24

Warszawianka-Legja 3:2 (1:1).

Warszawa, 22maja (A. Sz.) Skład drużyn: Warszawianka: Jachimek. Zwierz, Polak, Fertt, Makowski, Hahn, Korngold,
Królewiecki, Kotowski, Piliszek, Jung II.
Legja: Adamowicz, Martyna, Ziemian, Szaller, Cebulak, Nowakowski, Rajdek, Przeździecki T.. Nawrot. Latusiński, Burzyński.

Zawody rozegrane zostały na stadjonie Legji przy 30-stopniowym upale i zakończyły się niespodzianką pierwszej wody nietylko co do wyniku, ale i co do przebiegu gry.  Drużyna Warszawianki bowiem w drugiej połowie była zespołem nietylko równorzędnym, ale szybkimi, choć niestylowemi atakami zagrażała często bramce przeciwnika.
Drużyna zwycięzców grała tym razem niezwykle ambitnie i znacznie lepiej, niż na poprzednich meczach, chociaż
daleko im było do ideału. Legja stanowiła zespół daleko więcej stylowy i kombinacyjnie wyżej postawiona, ale napad jej tym razem gorzej, niż zwykle dysponowany nie zdołał stworzyć szeregu ciekawszych i groźniejszych pozycyj  podbramkowych, tak jak to bywało na dotychczasowych tegorocznych meczach.

Drużyna Warszawianki spłatała zatem wielkiego figla przeciwnikom, przerywając zwycięską passę leaderowi tabeli tego
rocznej. Rezerwowy bramkarz Warszawianki Jachimek początkowo grał dość nieuważnie, ale w drugiej połowie złapał
pierwszorzędnie kilka ostrych strzałów i zasłużył sobie zupełnie na uznanie.

Z obrońców Pollak lepszy był od Zwierza w wykopie, ten ostatni jednak przewyższał swego kolegę w ustawianiu się. W pomocy Makowski pracował ambitnie, ale jego podania do ataku bardzo wybitnie szwankowały. Boczni pomocnicy zastosowali wyłącznie grę defensywną. W linji napadu zasługuje przedewszystkiem na wyróżnienie Jung II, gracz przytomny i dobry technicznie. Piliszek zastosował szereg niebezpiecznych przebojów, a Królewiecki wyróżnił się pracowitością.

Bardzo dobrze spisał się Kotkowski, kierując rozumnie napadem, natomiast Kornsola miewał tylko dobre momenty.
W Legji na czoło wybili się tym razem dwaj obrońcy, a zwłaszcza Ziemian, który imponował w odbieraniu piłki. W linji pomocy tym razem najlepszy był Nowakowski podczas gdy Szaller zaprezentował się słabo, a Cebulak był  wartościowym graczem tylko w pierwszej połowie.

Napad Legji, osłabiony brakiem Wypijewkiego, nie miał wyraźnie „swego dnia“, najlepszym był może Rajdek, oddając szereg dobrych centr. Burzński na lewem skrzydle poza dobrem ustawieniem niewiele pokazał, dwaj łącznicy dobrzy w polu, gubili się pod bramką, a Nawrot zamało się ruszał i za wiele tracił piłek.
W pierwszej połowie przeważała dość wyraźnie Legja, nie dochodząc jednak do groźnych strzałów. Niespodziany przebój Korngolda z podania Królewieckiego w 15 minucie, kończy się pierwszą bramką dla Warszawianki. Tempo. Początkowo słabsze zaczyna się ożywiać i Legja kilkakrotnie strzela ale chybia. Dopiero w 20 minucie skośny strzał Rajdka przynosi wyrównanie. Legja przeważa, ale strzały Nawrota i Latusińskiego nie przynoszą efektu.

Po przerwie w 2 minucie z rzutu wolnego, bitego przez Martynę, strzelonej bramki nie uznano (podobno spalony). W 7 minucie Piliszek dalekim strzałem w f°£ zdobywa drugą bramkę i od tej pory. Warszawianka bardzo ostro i często atakuje, panując nad przeciwnikiem. W 25 minucie Piliszek z podania Junga strzela trzecią bramkę. Warszawianka cofa Korngolda do obrony Legja przeważa do końca meczu, me mogąc  uzyskać nic poza jedną jeszczę bramkę, zdobytą w ostatniej minucie gry przez Latusińskiego.

Sędziował p. Rutkowski. Widzów 3.000.



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl