gra planszowa Retro Reporter

Piłka nożna

Dodano: 27.01.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 16.05.1932 nr 134 s.11

Warszawskie „Derby" Legja -Polonjia 5.1 (31

Warszawa, 14 maja. (A. Sz.). Składy drużyn: Cebulak, Nowakowski, Rajdek, Przeździecki,
Legja: Adamowici, Martyna, Ziemian, Szaller,J Nawrot, Latusiński, Wypijewski, Polonja: Korniejewski, Jelski, Bułanow, Seichter, Ałaszewski, Nowikow, Ogrodziński, Malik, Łańko, Szczepaniak, Wiśniewski.

Mecz rozegrany został na boisku Polonji wśród gorącej atmosfery ze strony widzów, ale sam nie przedstawiał ciekawego widowiska. Drużyna Legji górowała we wszystkich fazach meczu zupełnie wyraźnie i wygrała zasłużenie.
Zwycięzcy przewyższali Polonję przedewszystkiem pomysłowością kombinacyj, ustawiania się, celności podania i kontroli nad piłką. Polonja była zespołem chaotycznym i jedynie chwilami zdobywała się na ciekawszą akcję, podczas, gdy Legja przez cały czas pracowała wydatnie i dokładnie. Mimo wszystko jednak zawody nie były ciekawe, gdyż nie obfitowały w emocjonujące momenty podbramkowe. Polonja nie strzelała bowiem niemal wcale, a Legja wykorzystała
większość swoich pozycyj podbramkowych.

W drużynie Legji na czoło wybił się Nawrot, który swoją nieskazitelną techniką górował wyraźnie nad przeciwnikami. Dzielnie sekundował mu w napadzie Latusiński, gracz bardzo ruchliwy i obdarzony szybką orjentacją. Ze skrzydłowych Rajdek tym razem lepszy od Wypijewskiego, który rozbity w pierwszej połowie przez Seichtera, przez cały czas prawie statystował Przeżdziecki był tym razem najsłabszy z piątki napadu.

W pomocy wybił się przedewszystkiem Cebulak, pracujący niezmordowanie przez cały czas meczu. Obok niego bardzo dobry był Szeller, natomiast Nowakowski, który wystąpił poraz pierwszy po miesięcznej przerwie, miał dużo braków. Obaj obrońcy bardzo pięknie likwidowali zakusy napastników Polonji, a bramkarz nie miał wiele do roboty.

Polonja miała duże luki, zwłaszcza w napadzie, gdzie jedynie Szczepaniak do przerwy, a Lańko po przerwie zadowolili. Pozostali napastnicy zaprezentowali się słabo. W pomocy najlepszy był Seichter, Ałaszewski niezły w defenzywie, natomiast w akcjach ofenzywnych wyraźnie szwankował. Z obrońców tym razem Jelski przewyższał Butanowa, który dziwnie był niepewny. To samo dotyczy Korniejewskiego, który znajdował się w nieszczególnej formie.

Mecz rozpoczął się od ataków Polonji, przyczem doskonały strzał Lańki chwyta Adamowicz. W siódmej minucie z dalekiego strzału Nawrota pada pierwsza bramka dla Legji. Następnie w 12-tej minucie z centry Wypijewskiego, Rajdek zdobywa drugi punkt. Polonja zaczyna atakować. W 18-tej minucie Malik uzyskuje jedyny punkt dla Polonji. Wypijewski
kontuzjonowany przez Seichtera opuszcza na kwadrans boisko. Gra się wyrównuje, Polonja dość często atakuje, jednak obrońcy Legji likwidują wszystko. Na dwie minuty przed przerwą Latusiński po podaniu Nawrota zdobywa trzecią bramkę.

Po przerwie gra bardzo słaba, a przewaga Legji w dalszym ciągu się uwidacznia. W 20-tej minucie Latusiński zdobywa głową czwarty punkt dla Legji i od tej pory mecz wydaje się rozstrzygnięty. Niespodziewanie na parę minut przed końcem, Przeździecki zdobywa jeszcze jedną bramkę dla Legji.

Widzów zebrało się 3.000. Sędzia dr. Lustgarten.



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl