gra planszowa Retro Reporter

Mniejszość żydowska

Dodano: 21.01.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 26.09.1935 nr 267 s. 10

Jak N. Halberstat obraził Niemcy.

Z Warszawy donosi (Pm):
Wśród wielkiego zainteresowania rozpoczął się w sądzie okr. proces kupca branży aptekarskiej, Nauma Halberstata, oskarżonego o znieważenie kanclerza Hitlera. O sprawie tej swego czasu już pisaliśmy. Kupiec Halberstat był w stosunkach handlowych z firmami niemieckiemi, od których otrzymywał prospekty. Po objęciu rządów przez kanclerza Hitlera Halberstat przerwał stosunki handlowe z Niemcami i gdy firma aptekarska Fischera nadesłała mu cennik, odpisał na nieodpieczętowanej kopercie po niemiecku „Zwrot — dopókiHitler i jego banda będzie rządzić w Niemczech, nie będę z wami handlował".


Z takim dopiskiem cennik firmy wrócił do Niemiec, a poczta niemiecka przekaza ła kopertę ministerstwu spraw zagrań.,
skąd zwrócono się do polskiej ambasady i list wreszcie trafił do prokuratora sądu okręgowego w Warszawie.
Władze niemieckie zażądały pociągnięcia p. Halberstata do odpowiedzialności i na podstawie art. 111 k. k. Halberstat postawiony został w stan oskarżenia za znieważenie Głowy obcego państwa.

Na wtorkowej rozprawie salę rozpraw i cały gmach sądowy zaległy olbrzymie tłumy żydów, którzy przybyli przysłuchiwać
się niezwykłej rozprawie. Na sali znalazło się również wielu prawników, dysputujących na temat wyniku procesu. Oskarżony kupiec Halberstat przed sądem nie wypierał się wysłania dopisku, tłumacząc się, że uczynił to, co „było jego obowiązkiem w związku z ogłoszonym przez żydowski komitet antihitlerowski bojkotem Niemiec".
Obrońca oskarżonego kupca adw. Margolis wezwał na rozprawę członków prezydjum komitetu antihitlerowskiego których sąd postanowił dopuścić jako świadków. Członkowie komitetu zeznawali na okoliczności zorganizowania bojkotu gospodarczego Niemiec przez żydów. Jeden z tych świadków, poseł Wiślicki, przedstawił sądowi dwa listy, otrzymane z Niemiec. W jednym z nich grożono mu, że „jeżeli nie będzie utrzymywał stosunków handlowych z Niemcami, to w Niemczech weźmie się zakładników żydów, którzy będą za to odpowiedzialni!"
Ponieważ stan faktyczny nie budził wątpliwości, rozprawa była raczej rozważaniem kwestji prawnej, albowiem obrona oskarżonego szła po linji rozważania kwestji, czy w czasie inkryminowanego czynu osoba Hitlera korzystała już z ochrony, przewidzianej w naszym kodeksie karnym. Obrona bowiem wskazywała, że w tym czasie Hitler nie był jeszcze oficjalnie notyfikowany jako Głowa państwa.

----
Halberstadt N., Nowolipie 38


wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl