gra planszowa Retro Reporter

Inne

29.03.2013
Dziś Żydzi obchodzą Sądny Dzień, czyli święto odpuszczania grzechów. Po uroczystej modlitwie, grzechy przechodzą w koguta, który następnie idzie pod nóż i bywa zjadany. Ponieważ drób musi być zarżnięty według rytuału, w okresie świąt Dnia Sądnego powstają zwykle w Warszawie rzeźnie potajemne, częstokroć w mieszkaniach prywatnych, z pominięciem elementarnych zasad higjeny.

Komisarjat IV wystąpił wczoraj do walnej rozprawy z potajemnym ubojem. [...]
Ogółem skonfiskowano 688 kogutów, obarczonych grzechami. Drób ten urozmaici kuchnię w ochronkach i przytułkach miejskich.
29.03.2013
Do jednego z biur ekspedycyjnych na Nalewkach zgłosił się klient, jak się później okazało mieszkaniec Łodzi, Arjel Eichelbaum, z niezwykłą propozycją: oto ponieważ nie może uzyskać prawa wyjazdu do Palestyny, skonstruował skrzynię, opatrzoną w urządzenia, aby odbyć w niej podróż do Palestyny w charakterze bagażu. Właściciel biura nie przyjął propozycji Eichelbauma. Amator dziwnej podróży odwiedza inne biura ekspedycyjne, przyczem ofiaruje dużą sumę za przesłanie go w charakterze bagażu i przestawia również deklarację, w której stwierdza, że nie będzie miał pretensyj do biura ekspedycyjnego, gdyby w czasie podróży uległ wypadkowi lub nawet gdyby zmarł. Skrzynia jest zaopatrzona w sprężynowe materace, rurki oddechowe i przemyślnie urządzoną spiżarnię z "koktail-barem".
29.03.2013
Rabinat warszawski rozstrzygnął ciągnący się od dłuższego czasu spór żydów ortodoksyjnych na temat,czy dorsze i flondry mogą być konsumowane przez żydów.

Rybom morskim zarzucano, iż są„trefne”, ponieważ nie posiadają właściwości ryb żyjących w rzekach i innych wodach słodkich. Po zbadaniu tych ryb rabinat warszawski orzekł, iż dorsze i flondry posiadają oznaki i cechy naturalne, wskazane przez zakon i przepisy religijne wyznania mojżeszowego, a mianowicie łuski i płetwy.

Wobec tego rabinat wydał orzeczenie,mocą którego dorsze i flondry nadają się pod względem rytualnym do spożywania przez ludność żydowską.
29.03.2013
W mieszkaniu znanego wśród handlarzy za Żelazną Bramą Berka Powązkiera przy ul Krochmalnej, nastąpił w piątek niezwykły akt przejścia na judaizm robotnika Wasyla Grabowca, z pochodzenia Ukraińca. Powodem przejścia na judaizm Grabowca jest urodziwa pasierbica Powązkiera p-na Golda, do której Grabowiec zapałał gorącym afektem. Około południa w mieszkaniu Powązkiera zebrali się poważniejsi kupcy z za Żelaznej Bramy wraz z cadykiem z Kiernozi Reb Boruchem Heidenkornem. Przybył także znany chirurg warszawski dr M.. Grabowca zachloroformowano, poczem dokonano na nim operacji chirurgicznej będącej główną zasadą przejścia na judaizm. Po przebudzeniu się operowanego uraczono go winem palestyńskiem. Ślub wyznaczono na maj, to jest do czasu, kiedy Grabowiec całkowicie powróci do zdrowia.
28.03.2013
Przy ul. Targowej na Pradze od 30 lat znajdowała się w bazarze Różyckiego bożnica. Ostatniemi czasy bożnica zaległa w opłacie komornego na kilka tysięcy złotych, wobec czego właściciel domu uzyskał wyrok eksmisyjny. Gdy komornik przybył w celu wykonania eksmisji, zebrał się tłum kilkuset żydów, modlących się w tej bożnicy, którzy włożyli na siebie śmiertelne stroje i wszczęli zbiorowy płacz. Przerażony tem wszystkiem komornik nie wiedział, jak postąpić. Na miejsce przybył właściciel domu i wzruszony płaczem tłumu w śmiertelnych koszulach, podarował dług i eksmisję wstrzymał.
27.03.2013
Co tydzień w hali Mirowskiej odbywa się polowanie na szczury. Czwórka foxterierów dusi dziennie od 100 do 150 szkodników. 
27.03.2013
Na stadjonie Legji zgromadzili się wczoraj wielbiciele Ursusa Piątkowskiego, który zasłynął  jako jedyny toreador Rzeczypospolitej Polskiej. Zapowiedziana walka z bykiem trwała 11 minut, szanse wahały się kilkakrotnie. Jak twierdzą znawcy, byk był w doskonałej formie i liczył na sukces. Jednakże Ursus Piątkowski, zastosowawszy chwyt w stylu „Quo Vadis", przekręcił mu łeb, powalił go na obie łopatki i trzymał tak długo, póki jury nie orzekło, że jest zwycięzcą.  Zawstydzony byk, podkuliwszy ogon, uciekł do obory. 

Następnie p. Piątkowski położył się brzuchem do ziemi, pozwolił nakryć się deskami i jeździć po sobie samochodem, w którym siedziało 10 osób. Z próby tej wszyscy wyszli cało.
26.03.2013
Ożyły przy kierbedziowskim moście, po praskiej stronie, martwo i cicho stojące dziwaczne błękitno - żółte rusztowania, zadudniły po nich w warjackim przelocie kolorowe wagoniki kolejki wiozącej ludzi w pełną przygód i emocji podróż bez celu, zafurkotały w powietrzu i rozbujały się na linach foteliki karuzel, zabrzęczała orkiestra.  Luna - park ożył.  Ożył jako „100 pociech".
[...]
clou tych wszystkich  rozrywek stanowi górska kolejka. Kandydatów mnóstwo. Chęć użycia wrażeń łączy się z obawą.
Używające już przejażdżki damy pokrzykują cieniutko a głośno.
— Panno Michciu, pojedziem.
— Ale panna Michcia oświadcza, że za nic, bo się boi.
— A ja z panną Łodzią jeździłem i nic się nie bojała, — rzuca ważki  
argument kawaler. To działa przekonywująco. 
26.03.2013
Na iście kryzysowy pomysł wpadł zespół dramatyczny grający w teatrze na Pradze, przy ul. Zamoyskiego 20, sensacyjną sztukę „Proces Mary Duglan".

Mianowicie od poniedziałku 3 lipca zapowiedziano tam, iż tytułem tygodniowej próby przyjmowane będą zamiast opłaty w gotówce za bilety wstępu, artykuły spożywcze, a zatem chleb, masło, mleko, cukier, jaja, ciasto, mięso, jarzyny itd. [...]

W teatrze tym będzie można słyszeć przy kasie dość osobliwe rozmowy. Jak np.:
— Całe prosię — proszę o lożę.

Pożądana byłaby oczywiście pewna rozmaitość w dostawie tych artykułów, bo inaczej mogłoby się zdarzyć, że zespół teatru musiałby się żywić przez cały dzień np. samą musztardą lub szpinakiem.
26.03.2013
Przedsezonowy ruch teatralny jest w tym roku silniejszy w Warszawie niż kiedykolwiek... . Przedewszystkiem powstaje taka ilość teatrów, że jeżeli tak dalej pójdzie — to co druga ulica gotowa mieć własny teatr. W niektórych gmachach jak np. na ulicy Karowej lub na Placu Teatralnym nawet po dwa teatry w jednym budynku... Kto do tych wszystkich teatrów będzie chodził — za płatnym biletem oczywiście, bo kartkowiczów nigdy nie zabraknie — Bóg raczy wiedzieć...

Pomiędzy naczelnemi teatrami rewjowymi odbywa się rodzaj wyścigu na plakaty reklamowe. Tu Zula Pogorzelska — zaprasza wszystkich... tam Nora Ney, z jednego plakatu Bodo śmieje się do publiczności całem bogactwem swego uzębienia, a zaraz obok Lopek-Krukowski obwieszcza swój udział w programie konkurencyjnym...
wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl