gra planszowa Retro Reporter

Styl życia

02.11.2013
W domu nr. 17 przy ul. Krochmalnej zamieszkuje lokator, niejaki Anatol B., ktćry kocha się w ptakach. Hoduje kurczaki na balkonie, ma kilka kanarków, kosa i srokę. Ostatnio nabył okazyjnie papugę rasy „ara", która posiada wyjątkowe zdolności powtarzania ludzkich dźwięków.

Gdy się czasy pogorszyły i do mieszkania p. Anatola dość często zaczęli zaglądać komornicy i egzekutorzy, postanowił upośledzony obywatel wyuczyć papugę przeróżnych mocnych wyrażeń. Uszy puchną, gdy się słyszy jak ta papuga klnie. Od rana do wieczora wystawiona w  efektownej klatce na otwartem oknie  wypełnia podwórze stekiem wyzwisk, godnych pióra pornografa.
Długo cierpieli lokatorzy. Liczyli na to, że się papudze znudzi, że w końcu „stuli dziób"
Ależ gdzie tam!
18.08.2013
W robotach techniczno -  dentystycznych stosowane są  najrozmaitsze gatunki złota. Jeden technik posiłkuje się złotem dukatowem, drugi woli złoto tańsze. Pacjent nigdy nie wie z jakiego złota otrzyma koronkę lub  mostek. Na tern tle często wynikają nieporozumienia, a nawet  sprawy sądowe. Cechowanie próbą złotych  protez dentystycznych nie jest możliwe. Wobec tego wysuwany jest obecnie projekt wydania rozporządzenia, na którego podstawie wprowadzony byłby jednolity typ złota dla robót dentystycznych.
14.08.2013
W jednym z dzienników  żydowskich ukazał się przed tygodniem nekrolog, donoszący o śmierci kupca nalewkowskiego, p. Izaaka Szpigla. Była tam mowa o  krótkich lecz ciężkich cierpieniach, o żonie, pogrążonej w nieutulonym smutku i o obrzędach  pogrzebowych.

P. Szpigiel, który cieszy się kwitnącem zdrowiem, po  przeczytaniu tego anonsu złapał się za głowę i pobiegł do  administracji dziennika. Pokazano mu w księgach, że nekrolog był zgóry zapłacony, lecz kto sobie pozwolił na tak złośliwy figiel, nikt nie mógł objaśnić.
10.08.2013
To, co zdarzyło się w domu nr. 4 przy ul. Chłodnej z p. Surą Fajgenbaum z Ciechanowa, wydaje się wprost nieprawdopodobne.

P. Fajgenbaumowa przyjechała w tym tygodniu do Warszawy przywiozła stare futro na tchórzach, odziedziczone po swoim ojcu i oddała je kuśnierzowi, niejakiemu Chaimowi Szokowi (Chłodna 4). Kuśnierz miał je przerobić na damskie. 
26.06.2013
Gdzież ma zaczerpnąć świeżego powietrza, gdzież opalać się na „przypiekane prosię", „indjana", Josephine Backer, Ghandiego, czy inną czekoladkę, gdzie prezentować żebra, ewentualnie ciało z przyległościami oraz niepokojące pyjamas i zupełnie uspakajające kostjumy, gdzie pływać,
brodzić i nurkować, gdzież wreszcie ma się na kupnym, czy też domowego wypieku kajaku  człapać szanujący się warszawianin i takaż, identyczna warszawianka jeśli nie na Wiśle i na jej wybrzeżach, zwanych przystępnie plażami.
15.06.2013
Niesamowity pomysł Warszawiaka.
Warszawa, 14 czerwca. (Pm). Około północy wezwano pogotowie na ul. Barską L. 18, gdzie powiesił się 28-1etni Leon Dąbrowski. Zdjęto go zawczasu ze stryczka, ale mimo to w stanie ciężkim przewieziono Dąbrowskiego do szpitala. Jak się okazuje, powieszeniu temu towarzyszyły niezwykłe okoliczności. Oto Dąbrowski chciał przeżyć chwile wisielca, z tym jednak, ażeby pozostać przy życiu, a następnie dokładnie opisać chwile człowieka, który umiera przez powieszenie. Urządził się więc w ten sposób, że nastawił budzik tak, ażeby zadzwonił trzy minuty po jego powieszeniu się. Tak się też stało. Dzwonek zegara obudził domowników, którzy zawczasu zdjęli Dąbrowskiego ze stryczka.
14.06.2013
Król zwierząt w roli pieska
Wszyscy niewątpliwie pamiętają niezwykłe dzieje lwa „Arymana", hodowanego przez p. Szatkowską w jej mieszkaniu przy ul. Nowy Świat, następnie w wilii w Milanówku.
„Aryman" został nabyty przez p.Szatkowską w warszawskim Ogrodzie Zoologicznym. Był to  podówczas małe lwiątko. P. Szadkowska trzymała je w swojem mieszkaniu. Kiedy lwiątko zamieniło się w dużego lwa, sąsiedzi p. Szatkowskiej zwrócili się do władz z prośbą, by zarządziły usunięcie lwa do Ogrodu Zoologicznego. P. Szatkowska oparła się temu żądaniu kategorycznie, nie chce rozstać się ze swoim wychowankiem.
11.06.2013
Wizja lokalna w domu nr 36 na Nowym Świecie.
Oswojony król puszczy służy i podaje łapę.


Od kilku miesięcy dzienniki warszawskie zamieszczają alamujące notatki o lwie, zamieszkałym w domu Nr. 36 na Nowym Świecie. Wielu osobom wydawało się to nieprawdopodobne, by srogi zwierz mógł znajdować się w najbardziej ożywionym punkcie Warszawy, by nikogo dotychczas nie zjadł oraz, by władze tolerowały taki stan rzeczy. A jednak w notatkach nie było żadnej przesady. Lew gnieździ się w mieszkaniu p. Jadwigi Szatkowskiej. Jest to dorosły okaz, liczący już bowiem około 16 miesięcy, a lwy dojrzewają szybko. 
wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl