gra planszowa Retro Reporter

Sprawy kryminalne

06.03.2013
Jak to już donosiliśmy, wczoraj policja warszawska prowadziła energiczne poszukiwania doskonale zakonspirowanej palarni opium w Warszawie. Na ślad tej palarni naprowadził władze bezpieczeństwa niezwykły wypadek przywiezienia onegdaj do Pogotowia młodej kobiety, z symptomatami zatrucia opium.
05.03.2013
Policja warszawska ma nowe zajęcie z oszustem „jubilatem" 50-letnlm Józefem Katzem, który jest jej plagą od lat przeszło 20 wymyślając coraz to inny kawał. Katz niepozorny garbus o wyglądzie „nieboszczyka na urlopie" jak go nazywają w kołach policyjnych i kombinatorów warszawskich, wymyślił sobie ostatnio praktykowany już sposób... fikcyjnej śmierci.
05.03.2013
Do kierownika sekcji gospodarczej wydziału oświaty w magistracie p. Józefa Dymla przybył Józef Wesoły, który czynił zabiegi o wydzierżawienie większego obszaru placu miejskiego przy ul. Leszno. Wesoły  pragnąc nakłonić Dymla do życzliwego traktowania jego podania, wręczył mu w czasie ostatniej wizyty kopertę z napisem: „Podanie", prosząc, aby tę kopertę otworzył dopiero po jego wyjściu. Dymel otworzył kopertę natychmiast i znalazł w niej zamiast podania, 200 zł. Z tego powodu zrobiono doniesienie, a biuro dyscyplinarne przy prezydencie miasta skierowało sprawę do prokuratora ze skargą o usiłowane przekupienie urzędnika w czasie pełnienia służby.
05.03.2013
Popularna w Warszawie kawiarenka przy ul. Rynkowej 7, zwłaszcza w sferach przestępców i
„niebieskich ptaków", była po raz pierwszy oddawna zamknięta ubiegłej .  Powodem zamknięcia tego zakładu, który odwiedzany był także przez żądnych wrażeń i ciekawych zetknięcia się z podziemiami stolicy gości, była śmierć właściciela, zwanego „Grubym Joskiem“ lub „Joskiem Beczką“.
15.02.2013
Przestępcy przypadkowi, których los zagoni do zbiorowej celi więziennej, przechodzą  zazwyczaj koło udręk, które spotykają ich ze strony zawodowych przestępców, uważających się za kastę uprzywilejowaną po tamtej stronie starych murów. Więźniowie, którzy po raz pierwszy znajdą się za kratami i w dodatku nie należą do  środowiska mętów, nazywani są „frajerami” i narażani są na najrozmaitsze szykany. Nietylko muszą oni wyręczać zawodowych przestępców w sprzątaniu celi i wynoszeniu nieczystości, ale otrzymaną z domu żywnością muszą się dzielić z tyranami celi, będąc w dodatku bici i katowani w najokropniejszy sposób
15.02.2013
Przechodnie na ul. Marszałkowskiej byli wczoraj rjno świadkami niezwykłego zjawiska, a mianowicie z domu nr. 100 wyruszył niestary jegomość w kompletnym negliżu i zamierzał odbyć przechadzkę w kierunku Ogrodu Saskiego. Mimo
kpiących aplauzów przechodniów, oryginalny spacerowicz szedł dalej, aż dopiero zatrzymał go stróż bezpieczeństwa i moralności w osobie posterunkowego.
14.02.2013
Złodzieje wykazujący się znaczną inwencją i śmiałością, co jakiś czas zdobywają nowe „rekordy" swojego rodzaju, które
dla dokładności tabeli kryminalnej zanotować należy. Oto z remontowanej jezdni na ul. Złotej między ul. Sosnową a Twardą, w czasie południowej przerwy, gdy dozorca robót udał się do magazynów, podjechał wóz parokonny, na który niewykryci dotychczas złodzieje, naładowali 4 beczki cementu, stanowiące własność miasta i odjechali.
14.02.2013
Wśród różnych typów i typków oszustów i złodziei, grasujących w Warszawie, ujawniła się ostatnio nowa odmiana, a mianowicie „pośrednicy kolejowi". Operacje ich polegają na tem, iż jeden z członków szajki obserwuje pasażerów kupujących w kasach bilety, a następnie tym, którzy jadą do stacyj dalszych, jak n. p. Lwów, Gdynia i in. proponuje drugi oszust „miejsce sypialne" za 10 zł.
14.02.2013
Warszawski sąd apelacyjny badał onegdaj i rozstrzygnął niezwykłą sprawę nowoczesnego Don Juana, który miał specjalną predylekcję do... uwodzenia sióstr i to parami(!). Zawiła ta kombinacja romantyczna p. Szczepana Gołębnika z „zawodu" licytanta na publicznych przetargach, wyjaśni się najlepiej na przykładzie.
14.02.2013
W nocy z 15 na 16 bm. złodzieje dokonali włamania do magazynu firmy hadlowo-eksportowej Bracia Bieżyńscy przy ul. Kępnej 11. Włamania dokonano przez niezwykły podkop. Oto złodzieje dostali się do piwnicy sąsiedniego domu przy ul. Jagiellońskiej 12 tam podkopali się na 4 m w głąb jak krety pod fundament, następnie podkopali się w górę, a wreszcie znów na 6 m w głąb pod fundamenty domu przy ul. Kępnej. Następnie złodzieje przebili betonowe sklepienie grubości 1 m i tą drogą dostali się do magazynu firmy.
  
wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl