gra planszowa Retro Reporter

Sprawy kryminalne

Dodano: 14.02.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 24.08.1932 nr 234 s.12

Po 14 latach zagadka morderstwa rozwiązana.

Z Warszawy donosi (Pm): Z Francji nadeszła dziś do Warszawy wiadomość o sensacyjnej sprawie, mającej związek z Warszawą. W r. 1918 został zamordowany w Warszawie znany kupiec Łabędź, który po rozwodzie z żoną zamieszkał w kawalerskim pokoju przy ul. Chłodnej i był stałym bywalcem potajemnego domu gry.
Pewnego dnia Łabędź zniknął. Po raz ostatni widziano go w domu gry przy ul. Mokotowskiej, gdzie wygrał większą sumę
pieniędzy, potem wszelki ślad po nim zaginął. Po pewnym czasie w jednej z piwnic przy Alei 3 Maja znaleziono zawiniątko, zawierające ubranie Łabędzia, klucze od jego mieszkania i kluczyk od safesu bankowego. Ubranie było całe przesiąknięte krwią. Nie ulega wątpliwości, że Łabędź padł ofiarą zbrodni.

Po upływie kilku dni w pałacu hr. Zamoyskiego przy ul. Senatorskiej znaleziono zawinięte w papier ręce ludzkie. Paczka ta — jak stwierdzono — była przerzucona od strony Ogrodu Saskiego. Nazajutrz znaleziono znów taki pakunek, zawierający nogi ludzkie na dziedzińcu szpitala Wolskiego. Po pewTnym czasie odnaleziono w dole kloacznym głowę i tułów. Po zestawieniu wszystkich części stwierdzono, że były to porąbane zwłoki Łabędzia. Wszczęte wówczas dochodzenia doprowadziły do aresztowania kelnerki kawiarni przy ul. Złotej, z którą Łabędź utrzymywał bliższe stosunki. W międzyczasie jednak zaczęło się w Warszawie rozbrajanie Niemców, a kelnerka w ogólnem zamieszaniu została zwolniona, zaś cała sprawa poszła w zapomnienie.
Przed kilku laty do warszawskiego urzędu śledczego zgłosił się pewien chorąży wojsk polskich, który zawiadomił, że żona jego brała udział w zamordowaniu pewnego kupca, a zeznała to w przystępie szczerości. Wszczęte przez ówczesnego naczelnika urzędu śledczego Suchenka dochodzenia, stwierdziły, że chodzi właśnie o zamordowanego Łabędzia, jednakże przeciwko żonie owego chorążego nie udało się wówczas zebrać żadnych dowodów i w rezultacie została zwolniona.
Obecnie w miejscowości Cayenne w Gujanie francuskiej zmarł przebywający tam w więzieniu niejaki Józef Sikor, były student medycyny w Warszawie, który przed śmiercią napisał list z wyznaniem, że w r. 1918 wraz z kobietą, której nazwiska nie wymienia, zamordował swego przyjaciela, kupca Łabędzia, Tym sposobem zagadka morderstwa Łabędzia została już częściowo rozwiązana. W związku z tem władze postanowiły wznowić w całej tej sprawie dochodzenia.



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl