gra planszowa Retro Reporter

Kradzieże

Dodano: 13.02.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 10.08.1932 nr 220 s. 12

Przed procesem Szpicbródki.

(Pm) Swego czasu narobiło wiele wrzawy zlikwidowanie przez warszawski urząd śledczy wielkiej i niebezpiecznej bandy
kasiarzy, którzy przygotowywali podkop pod filje Banku Polskiego w Częstochowie. Na czele tej bandy stał „król kasiarzy",
Stanisław Cichocki, organizator głośnego przed kilku laty podkopu pod państwowe zakłady graficzne, używający  przydomka „Szpicbródki".

Cichocki wraz ze wspólnikami wynajął mieszkanie przy ul. Panny Marji w kamienicy przyległej do Banku Polskiego i przez 11 miesięcy prowadził przygotowania, celem dokonania włamania do Banku, w skarbcu którego znajdowało sie w czasie udaremnienia zamachu 2 miljony złotych.

Przypadkowo aresztowano Cichockiego, w związku z włamaniem do składu jubilerskiego Jagodzińskiego w Warszawie
i znaleziony przy nim plan sygnalizacji alarmowej Banku Polskiego naprowadził urząd śledczy na ślad podkopu,  powodując likwidacje bandy.

Jubiler Jagodziński, którego banda Szpicbródki dwukrotnie obrabowała, popełnił w nastepstwie tego samobójstwo, skacząc z IV pietra. Na dzień 5 września br. sąd okr. wyznaczył wrawe Szpicbródki wraz z pozostałymi jego wspólnikami, którzy zasiądą na ławie oskarżonych w liczbie 14. Miedzy oskarżonymi znajduje się również głośny niegdyś kasiarz Stempel, który swego czasu po kilku udałych włamaniach był właścicielem teatru w Warszawie. Do sprawy wezwano 100 świadków. Cichocki po osadzeniu go w wiezieniu zdołał zmyślić czujność i zbiegł z wiezienia przebrany w fartuch fryzjerski. Po kilkumiesiecznem poszukiwaniu został on ujęty przez specjalnie delegowanych wywiadowców na Śląsku. Drugi kasiarz Sołowiej. który również zbiegł z wiezienia zdołał przedostać się do Brazylji.
Proces Szpicbródki i jego bandy budzi wielke zaciekawienie.




wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl