gra planszowa Retro Reporter

Kradzieże

28.01.2014
Kupcowi Samuelowi Zylbersztajnowi skradziono w sobotę w bóżnicy przy ul. Żelaznej 47 palto. Tego samego dnia p. Zylbersztajn otrzymał list, w którym autor tłumaczy, że dopuścił się kradzieży, bo znalazł się w ciężkich warunkach finansowych, ale, jak mu Bóg pomoże, to palto z  podziękowaniem odeśle.
Jakież było jego zdziwienie, gdy wczoraj popołudniu do mieszkania jego przy ul. Kupieckiej 11 przybył posłaniec z paltem oraz listem, w którym nieznany autor serdecznie dziękuje za „wypożyczenie" na kilka dni palta, oświadczając, iż zastawił je w lombardzie, a za otrzymane pieniądze załatwił małą tranzakcję handlową, która oprócz zysku pozwoliła mu wykupić palto z lombardu i odesłać je.
28.01.2014
Podczas rewizji w mieszkaniu Fajgi Łopatkin przy ul. Niskiej 71,  znaleziono duży skład najrozmaitszych narzędzi złodziejskich — wytrychów,  łomów i t. p.  Okazało się, że Fajga zaopatrywała włamywaczów w narzędzia, wynajmując je za niską opłatą.
Właścicielkę hurtowego składu ukarano 7-dniowym aresztem.

14.08.2013
Wielkie zainteresowanie  wywołała wczorajsza rozprawa  przeciwko starszemu  posterunkowemu, Józefowi Potyralskiemu,  który wespół z trzema zawodowymi włamywaczami, Józefem Frenaszem vel Frynasem, Andrzejem Kowalskim i kuzynem swym,  Karolem Nizińskim, współdziałał w okradzeniu kasy starostwa powiatowego w Warszawie, przy ul. Długiej 15. Kasiarze byli wpuszczeni do  lokalu przez policjanta, który  dawał baczenie, póki nie rozpruli kasy „rakiem" i nie zabrali 12.662 zł. Sprawa wydała się, dzięki Frenaszowi, który ze strachu o  życie, powiedział, jak istotnie było. Ta szczerość Frenasza nastąpiła po wyroku ,.din - tojry"  złodziejskiej, która orzekła, że ma  prawo „sypać" Kowalskiego, bowiem ten podstępnie nastawał na życie współkamrata podczas „roboty".
14.02.2013
Złodzieje wykazujący się znaczną inwencją i śmiałością, co jakiś czas zdobywają nowe „rekordy" swojego rodzaju, które
dla dokładności tabeli kryminalnej zanotować należy. Oto z remontowanej jezdni na ul. Złotej między ul. Sosnową a Twardą, w czasie południowej przerwy, gdy dozorca robót udał się do magazynów, podjechał wóz parokonny, na który niewykryci dotychczas złodzieje, naładowali 4 beczki cementu, stanowiące własność miasta i odjechali.
14.02.2013
W nocy z 15 na 16 bm. złodzieje dokonali włamania do magazynu firmy hadlowo-eksportowej Bracia Bieżyńscy przy ul. Kępnej 11. Włamania dokonano przez niezwykły podkop. Oto złodzieje dostali się do piwnicy sąsiedniego domu przy ul. Jagiellońskiej 12 tam podkopali się na 4 m w głąb jak krety pod fundament, następnie podkopali się w górę, a wreszcie znów na 6 m w głąb pod fundamenty domu przy ul. Kępnej. Następnie złodzieje przebili betonowe sklepienie grubości 1 m i tą drogą dostali się do magazynu firmy.
  
14.02.2013
Wobec tego wywiadowca zatrzymał Milnera w tej chwili spostrzegł on stojący nieopodal z syfonem wody sodowej w ręku żonę Milnera, Gitię Beimwoll wdowę króla kasjarzy warszawskich i bandyty. Salomona Beimwolla, zesłanego swego czasu przez władze rosyjskie na katorgę i zastrzelonego podczas ucieczki. Wywiadowca zrewidował Milnera, ponieważ jednak nie znalazł przy nim niczego, uwolnił go. Cala sprawa wydała mu sie jednak podejrzana.
14.02.2013
Wywiadowca policji śledczej przechodząc ul. Lwowską, spostrzegł jakiegoś osobnika mocno podobnego do jednego ze ściganych przestępców, za którym już dawno wysłane listy gończe. Osobnik ów wsiadł do taksówki i pojechał do hotelu Europejskiego. Wywiadowca wsiadł również do taksówki i pojechał za nim.
13.02.2013
Na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie zdarzały się od dłuższego czasu kradzieże kwiatów, wobec  czego zarząd cmentarza zakupił kilka złych psów — wilczurów, które na noc puszczano na cmentarz. Onegdaj w nocy zakradł się tam przez parkan celem kradzieży kwiatów Eugenjusz Małecki, na którego rzucił się jeden z psów i pokąsał go po głowie, szyi, ramionach i klatce piersiowej. Na krzyk napadniętego nadbiegł dozorca nocny, który ocalił go przed zagryzieniem na śmierć. Zawezwany policjant przewiózł dotkliwie ukaranego złodzieja do ambulatorium Pogotowia.
13.02.2013
W jednym z przytułków miejskich zmarł przed kilku dniami 86-letni Jan Pawliński, znany pod przezwiskiem Rebe. Pawliński był przed kilkudziesięciu laty „królem kasiarzy“ na terenie Rosji i Kongresówki i z jego „szkoły" wyszli najniebezpieczniejsi kasiarze ostatnich czasów, jak Stempel, Cichocki-Szpicbródka, Pawełek i inni. Pawliński był karany 29 razy w ciągu swego burzliwego życia; rozpruł — jak stwierdzają jego policyjne karty rejestracyjne — przeszło 400 kas i ograbił kilkanaście skarbców.
13.02.2013
Swego czasu narobiło wiele wrzawy zlikwidowanie przez warszawski urząd śledczy wielkiej i niebezpiecznej bandy
kasiarzy, którzy przygotowywali podkop pod filje Banku Polskiego w Częstochowie. Na czele tej bandy stał „król kasiarzy", Stanisław Cichocki, organizator głośnego przed kilku laty podkopu pod państwowe zakłady graficzne, używający  przydomka „Szpicbródki".
wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl