gra planszowa Retro Reporter

Oszyści, fałszerze, aferzyści

Dodano: 29.01.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 29.05.1932 nr 147 s.10

Afera „żywych trupów" w Warszawie.

Sprawa zagadkowego zaginięcia popularnego w Warszawie kupca Edwarda Simona, nie przestaje interesować szerokich sfer naszej strolicy. Krąży dookoła niej szereg sensacyjnych pogłosek, które skłoniły władze do wzmocnienia umorzonego już śledztwa, Nowe dochodzenia w tej sprawie objąć ma wiceprok. sądu okr. p. Firstenberg, ponieważ liczba osób, które widziały Simona po jego „samobójstwie", wzrasta z dniem każdym.

Pierwotne śledztwo, przeprowadzone zaraz po zniknięciu Simona, nie wykazało dostatecznych podstaw, mogących ustalić przyczynę samobójstwa kupca. Obecnie wyszło na jaw, iż świadkiem rzekomego zamachu, dokonanego przez Simona, był kierownik jednej z restauracyj warszawskich, który w momencie zamachu znajdował się od desperata w odległości 250 m. Sprawa przedstawia się tajemniczo i, jak przypuszczają, śledztwo ujawni niejedną jeszcze w niej niespodziankę.

Z racji afery Simona przypominają dzienniki stołeczne podobne wypadki fikcyjnych śmierci osób, które własnowolnie
lub też z innych przyczyn, zniknęły bez śladu z bruku Warszawy. Oto przed dwoma laty na moście Kierbedzia znaleziono marynarkę z dowodami na nazwisko pewnego mieszkańca z Wołomina oraz listy, w których żegnał się on z żoną i policją. Żona przywdziała żałobę, tymczasem w kilka dni potem rzekomy samobójca „wypłynął" w Tczewie i został aresztowany, ponieważ przy pomocy sfingowanego samobójstwa chciał uciec przed ręką sprawiedliwości ścigającej go za fałszerstwa.

Podobnie również zainscenizował samobójstwo pewien handlowiec warszawski P. reprezentant firm francuskich, który
zgrawszy się w Monte Carlo, w ten sposób chciał wybrnąć z kolizyj finansowych. Zagadka Simona porusza obecnie niezwykle żywo opinję Warszawy.



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl