gra planszowa Retro Reporter

Oszyści, fałszerze, aferzyści

Dodano: 20.01.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 20.12.1933 nr 352 s.12

Ucinał sobie palce i podejmował asekurację. Zarabiał palcami... których nie miał.

Z Warszawy donosi (Pm): Przed sądem okręgowym stanął jako oskarżony o niezwykłe przestępstwo z chęci zysku właściciel domu w Jabłonnie, Bolesław Wikiel. Wikiel ubezpieczenia! się w rozmaitych towarzystwach asekuracyjnych od wypadku. Za każdym razem ucinał sobie palec ręki i podejmował premje. M. in. podjął Wikiel 11.000 zł. za stracony palec w Tow. „Przezorność". Za ucięty drugi palec podjął Wikiel 16.000 zł. w Krakowskiem Twie Ubezp. Wzaj.

„Pomysłowy" obywatel obcinał sobie kolejno palce, zgarniając za każdym razem coraz większą sumę pieniędzy. Mając już tylko po dwa palce u każdej ręki, Wikiel postanowił zrobić tego rodzaju kombinacje przy pomocy innych osób. M. in. zaasekurowal on swoją lokatorkę Zofję Wrzoskową. Następnie sam obeiąt jej wskazujący palec, a tow. asekuracyjne miało wypłacić Wrzoskowej 50.000 zł. Wikiel usiłował również nakłonić do tego rodzaju asekuracji zatrudnionego w jego domu murarza Krzyżanowskiego. Tym razem oszustwo wyszło na jaw i o sprawie powiadomiono policję. Sąsiedzi Wikła opowiadali, że słyszeli, jak z mieszkania Wikła dochodziły okropne krzyki nieszczęśliwej lokatorki, której Wikiel siekierą ucinał palec dla podjęcia premji asekuracyjnej. Wraz z Wiklem pociągnięto do odpowiedzialności Wrzoskową. Wikiel poza oskarżeniem o oszustwo odpowiada również za zadanie ciężkiego uszkodzenia cielesnego Wrzoskowej. Z powodu niestawienia się świadków oskarżenia, sąd na wniosek prokuratora Żeleńskiego sprawę odroczył.



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl