gra planszowa Retro Reporter

Oszyści, fałszerze, aferzyści

Dodano: 06.03.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 29.10.1932 nr 300 s. 11

"BISKUP" UDZIELAJĄCY ROZWODÓW W BRAMIE...



ul. Trębacka
żr:
Sąd grodzki przy ul. Trębackiej w Warszawie rozpatrywał onegdaj niezwykłą sprawę p. Mikołaja Janiaka, który postanowiwszy rozejść się z żoną, zabrał się do tej skomplikowanej i delikatnej sprawy dość oryginalnie. Poznał on Stanisława Z., podającego się za „biskupa" nowo założonej sekty, który przyrzekł mu wszystko załatwić "delikatnie i po zniżonych cenach".

"Biskup" wziął na koszta 300 zł. i polecił p. J cierpliwość. Pół roku pan J. wytrzymał, ale gdy wreszcie nie mógł doczekać się rezultatu, pozwał „biskupa" do sądu i tutaj rozegrał się finał tej sprawy. Zapytany przez sędziego p. Dietricha, dlaczego tę drogę wybrał pan J. dla wyzwolenia się ze związku małżeńskiego oświadczył, że miał duże zaufanie do "biskupa", który mu zaimponował swą fotografją w stroju pontyfikalnym.

Istotnie Stanisław Z. pokazał sądowi fotografię, na której widnieje on w jakimś amatorskim kostjurnie, przypuszczalnie św. Mikołaja, z pastorałem w prawicy i podobno na podstawie tej fotografji przeprowadził on transakcje z niedoszłymi rozwodnikiem... w bramie domu nr. 1 przy ul. Niecałej. Biskup tłumaczył sie, że wspomnianą sektę ma zamiar istotnie założyć, a to głównie w celu ułatwienia ludziom rozwodów... Wobec stwierdzenia, przez sąd, że „biskup" jest notorycznym oszustem, skazano go na 6 miesięcy wiezienia, przyczem sędzia złożył p. Janiakowi kondolencję z powodu jego...  naiwności, mało harmonizującej z jego wiekiem! (54 lata).



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl