gra planszowa Retro Reporter

Oszyści, fałszerze, aferzyści

02.12.2013
Do naczelnika XVIII urzędu skarbowego przy ul. Gęsiej zgłosił się Icek Karminer, wręczając podanie, opatrzone znakiem stemplowym na sumę 3 zł. Naczelnik urzędu zauważył, że znaczek ma wygląd  podejrzany. Przy dokładnem obejrzeniu 
okazało się, że znaczek ten był chemicznie prany. Zawiadomiono o tem urząd śledczy.
Stwierdzono, że Karminer nabył znaczek od Kazimierza Buczka (Powązkowska 20), który w urzędzie skarbowym pomagał woźnemu 
Janowi Rudnickiemu, Wypisując podania
interesantom oraz sprzedając znaczki stemplowe. W czasie rewizji w mieszkaniu Buczki znaleziono kilkaset używanych znaczków stemplowych, które Buczek odlepiał z podań, znajdujących się w archiwum urzędu. Dotychczas stwierdzono, iż Buczek odlepił znaczki z 76 podań. Fałszerza osadzono w więzieniu, Rudnickiego zaś oddano pod dozór policji.  
16.08.2013
Stara to sztuka oszukać kogoś „na bombę". Ofiarą tej właśnie  umiejętności padła p. Marja Żuczek (Sandomierska 13), którą na ul. Skórzanej zaczepili dwaj mężczyźni i zaproponowali dyskretnie sztuczkę tkaniny wełnianej za 50 złotych. Materjał był zawinięty w papier, związany i  zaopatrzony we wszelkie cechy fabryczne. Aby p. Żuczek nie potrzebowała kupować kota w worku, pozwolono jej rozerwać nieco papieru i zajrzeć do środka. Targ w targ p. Żuczek zapłaciła 40 złotych i uszczęśliwiona wracała do domu. Po rozwinięciu paczki okazało się, iż jest to zwój pulchnej  bibuły, obłożonej metrem tkaniny i  zapakowany według wymagań rynku. Policja poszukuje "bombiarzy".
11.03.2013
W sadzie apelacyjnym znalazła się w poniedziałek sprawa fabrykantów i sprzedawców płynu zwanego obiecująco „manną“, który miał posiadać własność uodporniania zelówek przed zniszczeniem.
08.03.2013
Prokurator zakończył dochodzenia w sprawie telefonicznej afery szantażowej, której ofiarą padł właściciel domu przy ul. Wilczej 18, inż. Zygmunt Lurie. Był on od kilku lat prześladowany przez szantażystę, który w jego imieniu zamawiał w rozmaitych magazynach towary, zamawiał na jego koszt lekarzy, kazał robić trumny i t. d.   
06.03.2013
Sąd grodzki przy ul. Trębackiej w Warszawie rozpatrywał onegdaj niezwykłą sprawę p. Mikołaja Janiaka, który postanowiwszy rozejść się z żoną, zabrał się do tej skomplikowanej i delikatnej sprawy dość oryginalnie. Poznał on Stanisława Z., podającego się za „biskupa" nowo założonej sekty, który przyrzekł mu wszystko załatwić "delikatnie i po zniżonych cenach".
06.03.2013
Sąd okręgowy rozpatrywał dzisiaj dość skomplikowaną sprawę na tle nadużyć poborowych, która odsłoniła zupełuie niezwykłe stosunki w rodzinie Furmaników. Na ławie oskarżonych zasiedli dwaj bracia: Jan Kanty i Ludwik Furmanikowie, oraz Leon Boczkowski. Pierwszy z braci jest pracownikiem cukierni „Italia", drugi studentem korespondencyjnej politechniki w Paryżu (!!), trzeci jest murarzem.
05.03.2013
Policja warszawska ma nowe zajęcie z oszustem „jubilatem" 50-letnlm Józefem Katzem, który jest jej plagą od lat przeszło 20 wymyślając coraz to inny kawał. Katz niepozorny garbus o wyglądzie „nieboszczyka na urlopie" jak go nazywają w kołach policyjnych i kombinatorów warszawskich, wymyślił sobie ostatnio praktykowany już sposób... fikcyjnej śmierci.
05.03.2013
Do kierownika sekcji gospodarczej wydziału oświaty w magistracie p. Józefa Dymla przybył Józef Wesoły, który czynił zabiegi o wydzierżawienie większego obszaru placu miejskiego przy ul. Leszno. Wesoły  pragnąc nakłonić Dymla do życzliwego traktowania jego podania, wręczył mu w czasie ostatniej wizyty kopertę z napisem: „Podanie", prosząc, aby tę kopertę otworzył dopiero po jego wyjściu. Dymel otworzył kopertę natychmiast i znalazł w niej zamiast podania, 200 zł. Z tego powodu zrobiono doniesienie, a biuro dyscyplinarne przy prezydencie miasta skierowało sprawę do prokuratora ze skargą o usiłowane przekupienie urzędnika w czasie pełnienia służby.
14.02.2013
Wśród różnych typów i typków oszustów i złodziei, grasujących w Warszawie, ujawniła się ostatnio nowa odmiana, a mianowicie „pośrednicy kolejowi". Operacje ich polegają na tem, iż jeden z członków szajki obserwuje pasażerów kupujących w kasach bilety, a następnie tym, którzy jadą do stacyj dalszych, jak n. p. Lwów, Gdynia i in. proponuje drugi oszust „miejsce sypialne" za 10 zł.
13.02.2013
W dniu wczorajszym zakończono śledztwo w sprawie wykrytej przed kiiku miesiącami bandy fałszerzy biletów loteryjnych i obligacyj pożyczki budowlanej. Afera polegała na tem, że fałszerze po ciągnieniach zmywali numery z biletów i wpisywali numery wygrane, poczem wyjeżdżali do rozmaitych miejscowości, gdzie odbierali w kolekturach wygrane.
wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl