gra planszowa Retro Reporter

Gospodarka

24.01.2013
Na tle spadku cen i artykułów żywności w Warszawie, odbijają ceny pralni stołecznych, które do niedawna jeszcze brały za wypranie sztywnego kołnierzyka męskiego — 40 groszy. Dopiero silna konkurencja pralń mechanicznych skłoniła liczne warszawskie pralnie ręczne do obniżenia tej wygórowanej ceny, która obecnie doszła do 30 groszy za jeden kołnierzyk. Wysokość tej ceny uplastycznia się przy porównaniu tej z cenami w innych miastach, np. Krakowie, gdzie wypranie kołnierzyka kosztuje — 14 do 16 groszy. Muszą więc pralnie warszawskie zrezygnować jeszcze bardziej ze swych wygórowanych żądań, aby mieszkańcy stolicy... nie musieli odzwyczaić się od noszenia białych i czystych kołnierzyków.
24.01.2013
Liczne wypadki zachorowań na włośnicę, skłoniły władze  sanitarne i policyjne Warszawy do energicznej akcji przeciwko rozpanoszonemu ostatnio przemytowi do stolicy mięsa i wędlin z prowlncyj, gdzie ubój bydła odbywa się nielegalnie, a następnie transport produktów mięsnych odbywa się w warunkach antysanitarnych.
23.01.2013
Od dłuższego czasu trwają w stolicy zatargi na tle konkurencyjnem między dwoma lekarskieini pogotowiami: pogotowiem 555-55 i pogotowiem 875-75 oraz 800-00. Właścicielem pogotowia jest dr. Feliks Hłasko, pogotowia konkurencyjnego dr. Zygmunt Boczkowski. Walka konkurencyjna przybierała najrozmaitsze formy, używano w niej najróżnorodniejszych argumentów i środków. Wreszcie do sądu grodzkiego wpłynęło oskarżenie dr. Boczkowskiego przeciwko dr. Hłasko o kradzież blaszanych reklam, rozwieszonych w rozmaitych punktach miasta.
20.01.2013
(tnig). Stolica prawie zupełnie nie odczuwa dotychczas zwiększonego tempa ruchu przedświątcznego. Nieliczne tylko sklepy udekorowały okna choinkami, niektóre umieściły napisy: „Tania wysprzedaż gwiazdkowa! Podarki za bezcen!" — ale na razie nie
wpłynęło to na ożywienie obrotów. W latach ubiegłych — w połowie grudnia zawsze już na placach targowych wyrastały lasy choinek.
W tym roku sprzedawcy, snać nauczeni zeszłorocznem doświadczeniem, kiedy to większość drzewek trzeba było zabierać z powrotem, albo palić poprostu — ociągają się i choinek jeszcze nigdzie nie widać...
20.01.2013
Do właściciela składu kolonjalnego przy ul. Nowomiejskiej 24, Aleksandra Onuprejczyka zgłosił się jakiś osobnik, który sprzedał kupcowi po niezwykle niskiej cenie 10 beczek miodu. Osobnik otrzymał 2170 zł i ulotnił sie. Po otwarciu beczek okazało się, że p.Onuprejczyk, stary doświadczony kupiec został haniebnie oszukany. W beczkach bowiem była cienka, warstwa miodu, a pod nią... glina z żółtym piaskiem.  Poszkodowany kupiec zawiadomił o wszystkiem policje. Oszusta dotychczas nie udało sią jednak wykryć.
18.01.2013
Zwyczaj amerykańskich kin n nas jeszcze nie stosowany.

wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl