gra planszowa Retro Reporter

Gospodarka

13.02.2013
Istnieje w Warszawie firma bieliźniarska „Asko“, która jednocześnie trudni się praniem kołnierzyków opatentowanym sposobem. Kołnierze te do prania otrzymuje za pośrednictwem właścicieli sklepów bieliźniarskich. Jest ona prowadzona na wzór zachodnio-europejski, gdzie fabryki udzielają gwarancyj za dobre noszenie ich wyrobów, o ile bielizna będzie prana specjalnym systemem.
13.02.2013
Od pewnego czasu Warszawa zalana została zapalniczkami, sprzedawnemi po bardzo niskich cenach w handlu ulicznym, domokrążnym, na targowiskach i w halach. Sprawa zainteresowała władze skarbowe, które kilka takich zapalniczek poddały ekspertyzie. Jak się okazały, były to zapalniczki przemycane z Niemiec. Po przeprowadzeniu dochodzeń ustalono, że głównym sprzedawcą był niejaki Stanisław Wiśniewski, zamieszkały przy ul. Wolskiej 13. Wiśniewskiego aresztowano i wówczas wskazał on na swego dostawcę właściciela składu z instrumentami muzycznemi, przy ul. Żabiej 4, Reingewirtza,
29.01.2013
17 b. m. w wywiadowcy policji śledczej spostrzegli na dworcu głównym wysiadującego z wagonu osobnika, który miast w kierunku właściwego wyjścia udał się w stronę szlabanu kolejowego przy ul. Żelaznej; Wywiadowcy zatrzymali go i sprowadzili na posterunek policyjny. Zatrzymanym okazał się Szmul Fajwel Nachman mieszkaniec Lublina. W jego walizkach znaleziono 25 kg. sacharyny pochodzenia sowieckiego.
27.01.2013
 Początek ul. Gęsiej w Warszawie był wczoraj terenem wielkiej awantury, „urozmaiconej" bojowemi okrzykami walczących zapaśników, a także i strzałami rewolwerowemu Oto w znajdującym się w domu nr. 2 składzie manufaktury wyznaczona była licytacja, która miała mieć charakter zamknięty tj. bez dopuszczenia pośredników i zawodowych licytantów. Początkowo licytanci istotnie nie zjawili się, lecz nie chcąc pozbawiać się zysków, zjawili się w znaczniejszej grupie i zażądali „okupu" za wstrzymanie się od interwencji i wogóle za ,,nieprzeszkadzanie“.
27.01.2013
Na wokandzie sądu okręgowego znalazła się sprawa trzech referentów urzędu skarbowego, oskarżonych o wymuszanie łapówek w drodze służbowego nacisku. Ofiarą oskarżonych padł właściciel piekarni Ferdynand Szmidke, któremu sekwestrator zajął za zaległe podatki w sumie 10.000 zł. 120 worków mąki i 5 koni.
27.01.2013
W ręce policji warszawskiej wpadł niebezpieczny aferzysta, który w ciągu krótkiego czasu oszukał na większe sumy kilkadziesiąt firm warszawskich. Oszust nazywa się Jan Bogacki, jest analfabetą, a mimo to z powodzeniem grał rolę inżyniera, przedstawiciela trzech kopalń węgla. Bogacki zakupywał w rozmaitych firmach towary, jak ubrania, palta, aparaty radjowe, konserwy, likiery i t. d., płacąc za nie czekami na P. K. O., numer konta 10.598, zamkniętego przez dyrekcję P. K. O. jeszcze przed rokiem.
27.01.2013
Wśród warszawskich rzemieślników: kamaszników, szewców itp. istnieje od dłuższego czasu zatarg na tle konkurencyjnem. Poszczególne Związki zawodowe, głównie o  radykalnych zabarwieniach, szykanują poszczególne warsztaty, powodując coraz liczniejsze starcia.
26.01.2013
Z powodu zastoju w przemyśle dorożek samochodowych, poruszano obecnie myśl uruchamiania dorożek samochodowych w Warszawie na dwie zmiany z tem, że taksówki opatrzone numerami nieparzystemi kursowałyby w dnie nieparzyste, natomiast taksówki z numerami parzystymi, w dnie parzyste. Nowy ten pomysł spowodowany jest nadmierną ilością dorożek samochodowych w Warszawie, które całemi sznurami wyczekują godzinami na pasażerów. Obecny dzienny obrót dorożek samochodowych spadł do 8.10 zł., co nie pokrywa nawet kosztów eksploatacji tych wozów.
26.01.2013
Istnieje w Warszawie instytucja, stanowiąca swego rodzaju unikat w Europie. Jest to t. zw. popularnie „Cyrk", t. j. dom noclegowy, w którym przebywa szereg jednostek całemi latami. Jeden z tych gości obchodził niedawno jubileusz 20-letniego pobytu. Wielu stałych pensjonarjuszy nie rekrutuje się bynajmniej z nędzarzy, lecz ludzi praktycznych, którzy w ten sposób wiodą oszczędny tryb życia, plącąc za nocleg wraz ze śniadaniem i obiadem około 40 groszy na dobę, co miesięcznie wynosi niecałe 15 zł.
26.01.2013
W poszukiwaniu źródeł oszczędności ustaliła komisja gospodarcza magistratu warszawskiego, że wydawane miejskim pracownikom fizycznym buty z cholewami powinny starczyć — na 2 lata, spodnie — na półtora roku, a kurty — na 3 lata. Dotychczas buty wydawano corocznie, a obecnie postanowiono zaoszczędzić na tym wydatku. Jak twierdzą wspomniani pracownicy, dłużej niż 3 lata w kurtce magistrackiej chodzić nie można, bo „kompletnie wyjdzie z mody".
wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl