gra planszowa Retro Reporter

Gospodarka

Dodano: 20.02.2013
Żródło: Ilustrowany Kurier Codzienny 23.09.1932 nr 264

Salon piękności arbuzów

W sezonie jesiennym cieszą się w Warszawie, zwłaszcza na przedmieściach i w dzielnicach żydowskich, wielką popularnością arbuzy. Wszyscy jednak konsumenci tych soczystych owoców domagają się od sprzedawców „malinowych", tj. posiadających pod zieloną łupiną piękną treść koloru czerwonego. Jest bowiem jeszcze inna odmiana arbuzów, t. zw. trjesteńskie, które mają wnętrza różowe, równie smaczne, lecz niepopularne wśród amatorów arbuzu. Nie wszystkie jednak arbuzy na świecie rodzą się „malinowemi" i hurtownicy warszawscy otrzymywali także transporty różowych. Celem znalezienia dla nich nabywców, wpadł jeden z nich na pomysł, a mianowicie... przemalowywania wnętrza arbuziego. Toaleta arbuzów trwała długo i wyszła na jaw tylko dzięki przypadkowi.

Mianowicie jeden z kupców przy ul. Grzybowskiej, niejaki Ehrlich, zakupił u hurtownika Grunberga
(ul. Ptasia 11) większy transport arbuzów, które miały jedną połowę białą, drugą zaś zabarwioną. Po
spróbowaniu tego dziwnego arbuza stwierdzono, że był on wewnątrz farbowany, wobec czego Ehrlich wyczynił Grunbergowi wielką awanturę, demolując mu jego skład. Wezwana przez G. policja znalazła przy tej okazji kompletnie urządzoną farbiarnię arbuzów, dzięki czemu oszukańczą jego działalność przerwano, a Grunberg pociągnięty będzie do odpowiedzialności sądowej.



wykonanie: tworzenie stron www warszawa - wzt.pl